|
![]() Bajeczki polityczne
autor nieznany
Dawno, dawno temu, Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, Powołano komisję do walk z aferami. I był tam król i paź I była królowa I jakaś tajna była z agentem umowa. Że jak się sprzeda na lewo koncern paliwowy, To każdy ustawiony będzie i wpływowy ( Dzieci zaczynają krzyczeć, że nie chcą takiej bajki, Zb.Wassermann przewraca kilka kartek i zaczyna czytać nową bajkę ) Raz Kulczyk był chory i leżał w łóżeczku. I przyszło wezwanie do jego domeczku, By się przed komisją rychło stawić raczył I z rozlicznych swych grzeszków szczerze wytłumaczył. "Ach droga komisyjko źle bardzo się czuję" Tłumaczył pan Kulczyk - "Troszkę gorączkuję. Nie mogę opuścić szpitalnego łóżka, Bo boli mnie brzuszek, dwie rączki i nóżka." ( Dzieci znowu, przerywają ,Zbigniew Wassermann przewraca kilka kartek i znowu czyta ) Stoi na stacji lokomotywa, Wielka, ogromna i coś z niej spływa, Nie pot, nie oliwa.... To krople paliwa. Które Polski biznesmen ze stacji Orlenu Chce powieść hen, hen na wschód tawariszczu swemu. Cysterny do niej podoczepiali, I w każdą ropy pełno nalali. Nalano także do nich benzyny Wprost z rafinerii tej ze Trzebinii I ruszył pociąg niczym ze snu A za pociągiem mknie ABW ( Dzieci znowu przerywają, Zbigniew Wasserman przewraca kilka kartek i znowu czyta ) Przesłuchiwał Gruszka kapustę w ogrodzie I patrzył na nią z niesmakiem co dzień. Kapusta chociaż jędrna i krzepka, Nic nie pamięta, jest jakaś lepka. Gruszka kapustę ciągnie za liście By z niej wyciągnąć coś oczywiście Kapusta wreszcie sypnie coś może, Ciągnie i ciągnie wyciągnąć nie może. Zawołał Gruszka na pomoc Giertycha. Giertych za Gruszkę złapał i wzdycha Gruszka kapustę chwycił. O rany! Twardo się trzyma głąb kapuściany Pocą się, sapią, stękają srogo, Ciągną i ciągną wyciągnąć nie mogą. ( Dzieci znowu, przerywają, Zb. Wasserman przewraca kilka kartek i znowu czyta ) Nad rzeczką opodal krzaczka Mieszkała kaczka dziwaczka Lecz zamiast trzymać się Prezia Zwanego Dużym Pałacem Ta kaczka postanowiła Prowadzić własną Fundację Do prowadzenia Fundacji Miała zacięcie niewąskie Sam Kulczyk dał dla Fundacji Dorodną, tłuściutką gąskę. Dziś prezio krzyczy na kaczkę Bierze go jasna cholera Porozumienie bez barier To dla kariery bariera. ( Dzieci znowu, przerywają, Wasserman przewraca kilka kartek i znowu czyta) W Pacanowie kozy kują No a w Wiedniu podsłuchują Zapomniał o tym matołek drogi I miast być kutym na cztery nogi Zjadł z Auganowem w Wiedniu obiadek A dzisiaj boi się o swój zadek. Członków komisji wciąż straszy pozwem Mówi, ze stał się ofiarnym kozłem Lecz nasz koziołek choć jest doktorkiem Jak był matołkiem, będzie matołkiem. ( Dzieci znowu, przerywają, Wasserman przewraca kilka kartek i znowu czyta) Murzynek Bambo w Afryce mieszka. Smutną ma buzie ten nasz koleżka. Siedzi i myśli patrząc na wielka żyrafę, Ach, dlaczego w Afryce nie ma takich afer.
|
![]() |
sevencats