
The best
autor nieznany
Syn rozwiązuje krzyżówkę i przy jednym z haseł prosi ojca o pomoc:
- Tato, szpara u kobiety na 'P'?
- Poziomo czy pionowo?
- Poziomo...
- To będzie 'pysk'
Rozmowa dwóch gostków:
-Słuchaj, jak nazywa się zupa z wielu kur?
- Nie mam pojęcia.
- Rosół, Z KUR WIELU.
- Dobre, muszę opowiedzieć swojemu szefowi.
Drugi dzien w pracy:
- Szefie, szefie jak się nazywa zupa z wielu kur?
- Nie wiem.
- Rosół, ty chuju!
Żona do męża:
- Kochanie powiedz mi coś słodkiego...
- Nie teraz, jestem zajęty.
- Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego...
- Naprawdę, teraz nie mam czasu.
- Ale kochanie, chociaż jedno słówko...
- Miód do kurwy nędzy i odpierdol się!
Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie - wpadnę. Wita go
miły, uśmiechnięty sprzedawca:
- Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić? Facet
się zastanowił i mówi:
- Rękawiczki.
- To proszę podejść do tamtego działu.
Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
- Potrzebuję rękawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To proszę przejść do następnego działu.
Facet poszedł:
- Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.
- Skórzane czy nie?
- Skórzane.
- To proszę podejść do działu następnego.
Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki.
- Z klamerką czy bez?
- Z klamerką.
- Proszę podejść do następnego stoiska.
Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc:
- Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- Na rzepy.
- Zapraszam do działu naprzeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
- Proszę przestać nademną się znęcać, dajcie mi rękawiczki i pójdę
sobie!
- Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu sprzedać
dokładnie takie, jakie pan potrzebuje. Facet idzie dalej:
- Proszę o rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy.
- A jaki kolor?
Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem
świeżo wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury, niesie go
na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam sedes, taką glazurę, dupę wam wczoraj pokazałem, dajcie mi
papier toaletowy!
Fryzjer do klientki z tłustymi włosami:
- Strzyżenie, czy wymiana oleju?
Mąż wraca późno do domu. Żona już leży w łóżku, więc mąż szybko się
rozbiera i przytula się do niej. Żona:
- Nie zaczynaj dzisiaj. Boli mnie głowa.
- Zmówiłyście się dzisiaj, czy co, do jasnej cholery?
Małżeństwo 90latków wybrało się do doktora. Najpierw wchodzi facet.
Lekarz pyta go jak minął mu dziś dzień. On na to "Wspaniale" Bóg jak
zwykle był dla mnie dobry. Gdy wszedłem dziś do kibla zapalił mi światło
a jak skończyłem to zgasił." Doktor pokiwał głową dał tabletki i kazał
wejść żonie. Powiedział co przed chwilą usłyszał od jej męża a ta
momentalnie zerwała się z miejsca i biegnie w kierunku drzwi Lekarz
"zaraz nie skończyłem z panią jeszcze, co się stało?' Na to kobieta "Ten
sku*wysyn znowu nasrał do lodówki!"
Przychodzi okres wiosenny. Misie budzą się w gawrze. Stwierdzają, że
niedźwiedzice jeszcze śpią, a że są gentelmenami więc ich nie budzą. Ale
jak to chłopy po tak długim życiu w celibacie postanawiają, iż trzeba
coś wymyśleć. A więc zaczynają to robić między sobą. W pewnym momencie
wpada zając i otwiera oczy ze zdumienia. Po chwili ucieka w las. Jeden
misio mówi do drugiego:
- Jesteś szybszy i złap tego pierdo*lonego zająca bo to jest największy
plotkarz w lesie. Misio goni zająca przez las. W pewnym momencie
zajączek wpada do jeziora. Misio wkłada swoją ogromną łapę i go szuka.
Po chwili wyciąga bobra i go pyta:
- Nie widziałeś może zająca.
Na to bóbr:
- Utonął, ty pedale.
|